Rak to nie wyrok. Ja żyję!

– Gdyby nie regularnie wykonywana cytologia nie byłoby mnie dzisiaj – mówi Ida Karpińska, prezes Kwiatu Kobiecości, organizacji realizującej ze Stowarzyszeniem PROREW projekt „Jestem kobietą, więc idę. Cytologia”.

Jak ekspertka, która działa na rzecz propagowania badań cytologicznych, ale i kobieta, która wygrała walkę z nowotworem, została twarzą kolejnej odsłony kampanii promującej badania profilaktyczne dla Pań.

Ida Karpińska diagnozę usłyszała w wieku 34 lat.–  Parę lat temu zachorowałam na raka szyjki macicy. To była trudna walka. Operacja, chemioterapia, naświetlania, brachyterapia… Przeszłam przez wiele etapów, które były dla mnie niezwykle ciężkie, walka trwała półtora roku. Dziś wiem jedną rzecz: badanie cytologiczne, które wtedy zrobiłam, uratowało mi życie – wyjaśnia. Efektem odzyskanego zdrowia jest także organizacja Kwiat Kobiecości. Billboardy ze zdjęciem Idy Karpińskiej i hasłem „Rak to nie wyrok. Ja żyję!” pojawiły się już w centrum Kielc i przy głównych drogach wyjazdowych z miasta. W autobusach MPK i podmiejskich busach są plakaty, a spoty przypominające o tym, jak ważne są regularne badania cytologiczne można usłyszeć w Radiu Kielce.

Rak szyjki macicy nie jest dziedziczny, ani uwarunkowany genetycznie. To konsekwencja przewlekłego zakażenia niektórymi typami powszechnie występującego wirusa HPV (brodawczaka ludzkiego). Szacuje się, że to zakażenie dotyka przynajmniej raz w życiu nawet 80 proc. kobiet. Do zakażenia dochodzi najczęściej podczas stosunku seksualnego. Choroba nie daje na początku żadnych objawów. We wczesnym stadium nowotwór jest uleczalny, a stan ten można zdiagnozować właśnie podczas badania cytologicznego.

Panie często nie decydują się na badania profilaktyczne tłumacząc się natłokiem zajęć, przeświadczeniem, że nic im nie dolega, wstydem czy… kolejkami w przychodniach. Czasami złym doradcą jest… kancerofobia, czyli lęk przed nowotworem. Nie warto jej ulegać, bo statystyki nie są zachęcające. W Polsce nadal umiera w ciągu roku połowa z 3500 pacjentek ze stwierdzonym rakiem szyjki macicy. Powodem jest… zbyt późne zdiagnozowanie choroby. Panie pojawiają się bowiem u lekarzy dopiero wtedy, gdy choroba uniemożliwia im normalną egzystencję i na nawet intensywne, nowoczesne metody leczenia, jest już za późno.

Realizowany przez Stowarzyszenie PROREW wspólnie z partnerami m.in. Kwiatem Kobiecości, projekt „Jestem kobietą, więc idę. Cytologia” skierowany jest do pań w wieku 25-59 lat, mieszkanek Kielc i Kieleckiego Obszaru Funkcjonalnego, czyli gmin: Sitkówka-Nowiny, Strawczyn, Zagnańsk, Piekoszów, Morawica, Miedziana Góra, Masłów, Górno, Daleszyce, Chmielnik, Chęciny. Projekt zakłada przebadanie blisko 12,5 tys. kobiet, a także organizację spotkań edukacyjno-profilaktycznych  każdym sołectwie KOF. Stowarzyszenie uruchomiło także, obsługiwaną przez Kwiat Kobiecości infolinię. Wszystkie panie, które potrzebują wsparcia mogą zadzwonić pod numer: 691 439 297.